2008-06-05 23:44:53
Rodzice to nie dojna krowa
Michał Karnowski (Dziennik)
Przez pierwsze miesiące Jaś ubierał się jak dziewczynka. Różowe body, śpiochy z falbankami, skarpetki w kwiatuszki. Tak nosiła się bowiem urodzona dekadę temu jego cioteczna siostra, po której donaszał - jak to potocznie jest nazywane - niemowlęce ubranka, oczywiście odpowiednio troskliwie przez te lata przechowywane. Tak samo zresztą, w tych samych ciuszkach, nosi się teraz jego młodszy brat cioteczny. I to pewnie nie koniec, bo to gigantyczna oszczędność - pisze w DZIENNIKU Michał Karnowski.